Slide toggle

Masz pytania

od poniedziałku do soboty w godz. 9.00-16.00 Boguszowa 3, 33-300 Nowy Sącz 608282646 info@boguszowa.pl

Polub nas na Facebooku

Krem naturalny na bazie olejku marchwiowego i malinowego

Testowa wersja kremu na noc / zimne dni z woskiem pszczelim, olejkiem marchwiowym i malinowym!

Wykonałem próbną partię kremów do twarzy – do stosowania na noc lub ochronnie w zimne dnie. Krem na bazie naturalnych surowców, oleju migdałowego, marchwiowego i z pestek malin oraz dodatkiem masła Shea i wosku pszczelego – nie zawiera konserwantów oprócz naturalnej witaminy E. Aromat nadaje mu hydrolat różany, olejek eteryczny z drzewa sandałowgo oraz naturalny zapach oleju z pestek malin.

Czarnuszka siewna – surowiec do produkcji oleju z czarnuszki

Olej z czarnuszki – złoto faraonów tłoczony na zimno z nasion czarnuszki siewnej

Czarnuszka siewna (Nigella sativa L.) – roślina z rodziny jaskrowatych pochodząca z okolic Iraku  i Turcji, rośnie dziko w basenie Morza Śródziemnego.

Czarnuszka to użytkowa roślina znana już Asyrii. W starożytnym Egipcie jej obecność potwierdzają między innymi dwa dzbany z jej nasionami, znalezione w grobowcu Tutenchamona.

Nasiona czarnuszki mają ostry, korzenny smak i jako przyprawa są dodawane do serów, pieczywa, i niektórych tłustych mięs.Nasiona stosowane były w kuchni staropolskiej m.in. do przyprawiania pieczywa. Dodaje się je do kiszonej kapusty i ogórków konserwowych. Często używane są jako substytut pieprzu Z nasion czarnuszki pozyskujemy olej do zastosowań zarówno kulinarnych, prozdrowotnych jak i w kosmetyce. Ma działanie: żółciopędne, moczopędne, wiatropędne, przeciwbakteryjne, przeciwbólowe, przeciwzapalne, grzybobójcze, rozkurczające na mięśnie gładkie, wzmaga wydzielanie mleka, poprawia trawienie, reguluje miesiączkę, obniża poziom cukru i wzmacnia odporność. Wewnętrznie napar z rozdrobnionych nasion jest używany przy nieżytach krtani, oskrzeli i nosa, w chorobach wątroby, przy kamicy żółciowej, skąpomoczu. Zewnętrznie napary używane są przy trądziku, atopowym zapaleniu skóry i grzybicach skóry.

Olej z czarnuszki tłoczony na zimno ma duże znaczenie dla zdrowia, które docenili już w starożytnym Egipcie, często jest nazywany „złotem faraonów”. Nic dziwnego – olej z czarnuszki zawiera wiele prozdrowotnych substancji: w około 85 proc. składa się z nienasyconych kwasów tłuszczowych, na które składają się: kwas linolowy (omega-6) – około 60 proc., kwas oleinowy (omega-9) – około 25 proc. i kwas alfa-linolenowy (omega-3) – około 1 proc. Poza tym olej z czarnuszki zawiera witaminę E, beta-karoten, sterole, biotynę, liczne mikroelementy oraz przeciwutleniacze. Najważniejszym związkiem znajdującym się w oleju z czarnuszki jest tymochinon – składnik olejku eterycznego nasion czarnuszki, dzięki któremu olej wykazuje działanie przeciwzapalne (porównywalne z aktywnością aspiryny w dawce 100 mg/kg), przeciwbólowe, a także ochronne ma miąższ nerek i wątroby. Dzięki niemu olej z czarnuszki, podobnie jak same nasiona, wykazuje potencjalne działanie przeciwnowotworowe. Ze względu na działanie przeciwskurczowe nie powinny go używać kobiety w ciąży. Olej z czarnuszki obniża poziom cholesterolu oraz cukru we krwi. Olej z czarnuszki łagodzi także objawy astmy oskrzelowej.

W kosmetyce olej z czarnuszki stosowany zewnętrznie chroni skórę przed poparzeniem słonecznym i łagodzi powstałe już podrażnienia. Ponadto przyśpiesza gojenie się ran, wspomaga leczenie schorzeń skórnych, takich jak trądzik, łupież, liszaj i AZS. Olej poprawia także kondycję skóry suchej, nawilżając ją, a także dojrzałej, gdyż dzięki zawartości antyoksydantów opóźniania starzenia się skóry, oraz tłustej, gdyż zapobiega błyszczeniu się skóry.

Lnianka – lnicznik siewny – z niej tłoczymy olej rydzowy

Lnicznik siewny – camelina sativa – opis i właściwości

Lnicznik siewny (Camelina sativa) inne zwyczajowe nazwy to także: lnianka, rydz (może powodować nieporozumienia wynikające ze skojarzenia tej rośliny z popularnym grzybem) lennica, judra, rydzyk, ryżyk. Nazwa „rydz” najprawdopodobniej pochodzi od rdzawego zabarwienia jej nasion. Dziko rosnąca w Azji i Europie. Dawniej uprawiany jako roślina oleista. W Polsce niezbyt pospolicie występuje na całym niżu, chociaż coraz częściej pojawia się w uprawach.

Badania archeologiczne wskazują, że była uprawiana w Europie już co najmniej 3 000 lat temu. Ma wysoką zawartość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (35-45% to kwas α-linolenowy, a 15-20% – kwas linolowy). Z nasion otrzymuje się olej zwany olejem rydzowym. Ma zastosowanie jako roślina lecznicza – reguluje poziom cholesterolu LDL, przyspiesza gojenie ran, odleżyn, oparzeń i owrzodzeń, pomaga niwelować objawy atopowego zapalenia skóry oraz łagodzi wypryski i dermatozy, zmniejsza utratę wody przez naskórek oraz zwiększa elastyczność skóry, działa ochronnie na wątrobę, serce, naczynia krwionośne, trzustkę, jelita i nerki, normalizuje poziom cukru we krwi, łagodzi objawy artretyzmu i reumatyzmu oraz alergii. Także ze względu na wysoką zawartość naturalnych tokoferoli skutecznie usuwa wolne rodniki, opóźniając procesy starzenia tkanek. Olej z nasion lnicznika zawiera wyjątkowo dużo kwasów tłuszczowych omega-3. Jest także bogaty w antyoksydanty, dzięki czemu ma stosunkowo długi okres przydatności do spożycia i jest odporny na jełczenie. Lepszy rydz niż nic – to powiedzenie tyczy się właśnie tej rośliny – w ubogim gospodarstwie, w którym brakować mogło tłuszczu zwierzęcego („omasty”) zastąpić go można było stosunkowo (wtedy) łatwo dostępnym i tanim olejem rydzowym.

Eric wrócił do domu

Eric po miesięcznym pobycie wrócił do domu – zaangażowanie właścicieli pozwoliło temu psiakowi znowu cieszyć się życiem w rodzinie. Nie ukrywam, że to bardzo budujące gdy widzi się walkę o swojego psa – nie skreśla się go z góry. Mogę tylko podziękować za zaangażowanie, co jakiś czas oczywiście pozwolę sobie skontrolować efekty pracy z Ericiem (i jego wagę :)). Powodzenia w ciągłym szkoleniu 🙂

Nowy podopieczny Eric

W zeszłą niedzielę trafił do mnie nowy podopieczny – piękny rottweiler Eric. Wizyta na szczęście tylko czasowa do momentu ułożenia na nowo dobrych relacji z właścicielami. Psiak bardzo kontaktowy, trochę zszokowany nowym otoczeniem i życiem w kojcu, ale bardzo łądnie sobie radzący ze stresem. Typowy rottek :))

Zdjęcie Aslana i Ramba ze wspólnego treningu - socjalizacja psów

Socjalizacja psów – Rambo i Aslan razem

Zdjęcie Aslana i Ramba ze wspólnego treningu - socjalizacja psów

Oszczędzamy czas – Rambo i Aslan spacerują już razem!

Praca nad psami przynosi fajne efekty. Rambo i Aslan po fazie wzajemnej niechęci przeszły na wyższy etap porozumienia – biegają już razem – nie jest to jeszcze wspólna zabawa ale też nie ma walki o piłeczkę czy patyk – który złapie pierwszy ten ma :))

Sernik na podstawie z wytłoków kokosowych

Co zrobić z pozostałościami po tłoczeniu oleju kokosowego? Pomysł na sernik na zimno

Fajnie się tłoczy olej kokosowy – wychodzi pyszny i pachnący. Zostają również bardzo twarde wytłoki z kokosa – i nie byłbym sobą gdybym ich jakoś nie użył w kuchni.
Najpierw wytłoki zmieszałem z małą ilością wody i mleka, poczekałem aż ładnie namokną i do otrzymanej masy dodałem rozpuszczoną galaretkę agrestową oraz trochę domowego dżemu z agrestu. Otrzymaną masę lałem do okrągłej formy na ciasto. Na wierzchu umieściłem owoce z Aronii (również z własnych przetworów) – ładnie złamią swoją delikatną cierpką goryczką smak.

Do kolejnej warstwy użyłem białego sera zmiksowanego ze śmietaną 18% oraz galaretką (również agrestową). Masę wylałem na wcześniejszą warstwę kokosową a po stężeniu wszystko zalałem galaretką cytrynową.

Gości co prawda akurat nie ma ale w moim przekonaniu sernik wyszedł nadspodziewanie dobrze a kokosowa podstawa dodaje mu uroku i delikatnego posmaku.

Piec chlebowy ciąg dlaszy

Budowa pieca chlebowego trwa – gotowa podstawa i szamotowa konstrukcja pieca

Piec chlebowy pnie się w górę (na boki też). Po zalaniu stopy fundamentu, wybudowalismy komorę z cegieł będącą jednocześnie podstawą dla betonowej płyty na której postawimy konstrukcję pieca. Sam pies wybudowany zgodnie z proporcjami opisywanymi już od 1870 roku – średnica wewnętrzna paleniska 80cm, spód paleniska z cegły szamotowej, całość paleniska odlewana z betonu szamotowego. Teraz wygrzewanie całości a potem prace wykończeniowe – izolacja, powłoka zewnętrzna, trochę zabawy z estetyką oraz zadaszenie całości. W trakcie wygrzewania głód zmusił nas do przygotowania pizzy – wszystko działa jak powinno 🙂

Mydlarska Sztuka

Mydlarska Sztuka

Piękna nazwa, Rękodzieło Mydlarskie, sama w sobie wskazuje na esencję tej umiejętności jako sztuki. Na sklepowych półkach znajdujemy tysiące różnych mydeł, a skłonieni, czy to z ciekawości czy też potrzeby, do wyrobienia własnego mydła, odnajdujemy zapomniany już fach nieobliczenie interesującym i odkrywczym zagospodarowaniem swojego wolnego czasu. Dla tych bardziej dociekliwych, nauka podstawowych pojęć chemicznych może być startem do rozwinięcia dodatkowych umiejętności, jak również przypomnienie sobie właściwości ziół jest niczym otwieranie starych zakurzonych ksiąg z babcinej biblioteki, której nie odwiedzałeś od lat. Szczególnie jako dorośli jesteśmy w stanie docenić tę przypominającą się nam w ostatnich latach tradycję, w szczególności, podczas wieczornych kąpieli, gdy odpływamy w marzenia w cudownych zapachach olei eterycznych naszych mydlanych arcydzieł.

Wielu z was, nasi drodzy czytelnicy, może powiedzieć, że nie ma czasu na takie życiowe fajerwerki jak robienie mydła. Dzieci, praca, nauka, szkolenia, robienie obiadu itp. Zapewniam, że nie jest to tak czasochłonne, jak mógłby nasz umysł czasami nam podpowiadać. Jest na to wszystko metoda, a nazywa się: „robimy mydło etapami”. Samo mieszanie mydła i nalewanie do forem to chwila moment. Najbardziej czasochłonnym jest dobranie odpowiednich składników w tworzeniu własnej receptury, jeśli już ktoś odważnie i kreatywnie wyrywa się do zadania. Dla tych, którzy preferują gotowe receptury, lub mają niewielką ilością czasu, gotowe mydlane przepisy są najlepszym rozwiązaniem, a za którym może również podążyć pomysł uczęszczenia na Warsztat Rękodzieła Mydlarskiego.

Widzę tu taką zasadę. Jeśli umiesz gotować to umiesz zrobić mydło!

Zachęcam wszystkich do robienia własnego naturalnego mydła i zagłębienia się w ten alchemiczny proces, gdyż jest w nim właśnie coś co nie tylko kończy się rezultatem nawilżenia naszej skóry lecz także przynosi ukojenie naszej duszy i jest pokarmem dla naszego, spragnionego wiedzy umysłu.

Wklejam kilka fotek z mojego własnego mydlanego szaleństwa i zapraszam Was do sprawdzania kolejnych postów, gdzie będę tłumaczyła jak wyrabia się własne mydło.

Krem ze świeżych prawdziwków

zdjęcie przedstawiające składniki zupy z prawdziwków

Czas na zupę – krem z prawdziwków!

W tym roku wyjątkowo wcześnie pojawiły się u nas pierwsze prawdziwki.
Nie byłbym sobą, gdybym natychmiast nie zapragnął talerza kremu z tych szlachetnych grzybów.

Przygotowanie zupy jest bardzo proste: z marchewki i pietruszki przygotowujemy wywar warzywny. Solimy i pod koniec gotowania, gdy warzywa są już pół-miękkie, lecz nie rozgotowane, dodajemy zioła (majeranek, liść lubczyku, rozmaryn i pieprz). W drugim garnku przez 15 minut obgotowujemy wyczyszczone i pokrojone w kostkę prawdziwki. Z wywaru warzywnego usuwamy większość marchewki, dodajemy grzyby wraz z wywarem i miksujemy blenderem do konsystencji kremu.

Zupę podajemy przyozdobioną świeżą pietruszką i kleksem z kwaśnej śmietany. Podajemy z grzankami. Smacznego!

Witek!