Rambo

Rambo przybył po odejściu Goliata – tutaj wyrazy uznania za postawe weterynarza, któy generalnie miał zlecenie uspienia psa ze względu na jego agresję. Z dotychczasowym właścicielem uzgodniłem zrzeczenie się psa i zabrałem Rambo do siebie do kojca. Początki były takie sobie – dobrze wiedział jak używac zębów i po co je ma. Po odejściu Saurona zdecydowałem, że Rambo pozostanie już ze mną – raz, że nie do końca nadawał się do adopcji (parę fochów mu zostało i pewnie zostanie) a dwa, że jednak dla mnie dom bez psa to martwy dom. W tej chwili jest już pełnoprawnym mieszkańcem Bogusowej, doskonale dogaduje się ze wszystkimi zwierzętami (oprócz lisów) a ludzi toleruje o ile nie wyciągają do niego rak i nie próbują głaskać. Służy tez jako mobilny alkomat – momentalnie reaguje na obecnośc alkoholu w organiźmie 🙂

PODZIEL SIĘ
Share on facebook
Share on pinterest
Share on google
Share on twitter